|

Top 10

  1. Jak zostałem gangstere...
  2. Parasite
  3. Jojo Rabbit
  4. Corpus Christi
  5. 1917
  6. Pain and Glory
  7. Mayday
  8. Jumanji: The Next Leve...
  9. The Gentlemen
  10. Birds of Prey (And the...
KEI

Profile: rojsza

Films comments:

Scoop 9. June 2007, 9:40 w p l

((:
juz na samym poczatku dobitnie zabawny motyw z przeprawa przez styks. fajny!

La Mome 9. June 2007, 9:37 w p l

marion
smiem zauwazyc, ze cotillard dojrzala o wieki swietlne od czasow gry w 'taxi'. doskonala.

Buena Vista Social Club 11. October 2005, 21:52 wdowa po leninie

ładny, ładny, klimat, ładny.
bardzo ładny, nic się nie zmieniło


do jakiegoś tam pryka
przez takich, jak ty, ludzie zrażają się do książki o Harrym. ja, jako fanka, filmy HP oglądam z racji mojego fanostwa i potrzeby porównania. trzecia część filmu dotychczas najlepsza. na pewno na korzyść jedynki wypada fakt, że w filmie zachowane są wartości przedstawiane w książce. film nr 1 nudny i drętwy, pan radcliffe ni ziębi, ni grzeje, tfu, mrozi odrobinkę. jeszcze jedna uwaga, sykiem: pardon me- idioci piszący krótkie streszczenia pod nazwiskami obsady, zastanówcie się czasem.


BARDZO POLECAM KSIĄŻKĘ - ROALD DAHL, JAK POWSZECHNIE WIADOMO, NAPISAŁ TĄŻE(tęże?:))
no kurczę, jak ktoś spodziewa się gotyckich klimatów... ee, eee... ja czytałam książkę w wydaniu oryginalnym, bardzo mi się podobała - tradycyjne baśnie(bajki) odpowiadają mi najbardziej, bo, jakby to powiedzieć, cenię sobie poczucie bezpieczeństwa, a nowe bajki jakoś dziwnie mnie niepokoją. w każdym razie - film na pewno zobaczę, w końcu nie co dzień widuje się takie kości policzkowe jak Deppa;)

The Island 11. October 2005, 21:33 wdowa po leninie

mogło być dobrze
kurczę, no. na początku byłam pod jakimś tam wrażeniem dość w sumie oryginalnej fabuły. koncepcja jak należy, trochę cynizmu się pojawiało gdzieniegdzie... myślałam, że reszta filmu będzie wyważona. a tu zawód. scarlett już nie podoba mi sie tak, jak dawniej (dziewczyna z perla, miedzy slowami...) - popowa. jakas niekonsekwencja miala miejsce - z jednej strony jordan i lincoln nie mieli zielonego pojecia o zyciu, plciowosci, o cywilizacji ogolnie i nie pasuje mi to, ze tak niesamowicie szybko sie przystosowali do nowosci. nadludzie? i tam, gdzie byla reklama perfum z sara jordan i jordan stwierdzila,ze tamta laska umrze - skad ta madrosc? ten krejzi czarnowlosy pracownik, stamtad, skad lincoln zlapal cme - ten aktor gra zawsze tę samą rolę pomyleńców, maniaków w prostokatnych okularach. a zakonczenie... ech... czlowiek uprzedzony i przewrazliwiony na punkcie tego, ze jest czarny, a nie bialy uwalnia wszystkie klony, gdyz celowe zabijanie klonow kojarzy mu sie z wojna gdziestam i z mordami na Murzynach... ludzie, ciężko o bardziej naciągane zakończenie filmu. boże święty. / aha, ogladalam film po angielsku za granica, wiec nie wiem, czy dokladnie wszystko zrozumialam tak, jakbym ogladala wersje polska.

Crash 11. October 2005, 21:18 wdowa po leninie

nie będę powtarzać
wypowiedzi pana xavi i zydwuuz.. zydwuzzhere.. nie skopiowałam, przepraszam, więc nie zapiszę poprawnie pseudonimu; w każdym razie ci dwaj panowie powiedzieli to, o czym ja myślałam, a nawet więcej, więc nie widzę sensu powtórki: co mnie raziło najbardziej: przygody bohaterów z najróżniejszych klas społecznych, z różnych dzielnic splatane razem właśnie tak jakby 'na chama'(przepraszam za język potoczny), sztuczność scenek - świetny przykład z sandrą b. w roli rozpuszczonej pani-szczerze mówiąc tylko dla niej poszłam na ten film, bo tandetą pachniało mi z daleka, no nieważne, rozczarowała mnie ta rola, bądźmy szczerzy - żadna to była rola, w ogóle sytuacje były rozwiązywane w prostacki sposób - mówię tu o scenariuszu, nie o grze aktorów. o. film był, jak dla mnie, prosty i mało subtelny, nie emanował klimatem... po prostu kiepski był moim zdaniem, zapomniałam szybko, że byłam na nim w kinie, nawet nie pamiętam, gdzie i z kim go widziałam. nie podobały mi się role thandie newton i ryana p., i kurczę, ten wątek z molestowaniem przez policjanta... a później uratował jej życie. i niby czego to ma dowodzić? nie wiem, po co się tak rozpisuję, nieskładnie

Wesele 11. October 2005, 20:57 wdowa po leninie.

nie powiem, żeby mi było do śmiechu
oglądając ten film. zresztą dawno to było i obrazł się trochę zatarł, ale pamiętam, że dominowały we mnie uczucia typu: rozgoryczenie, irytacja... dla mnie zbyt dosadny. obłudy nie lubię, ale tutaj pozostało zniesmaczenie. i uczucucie przykrości, bo bądź co bądź przedstawione sytuacje i zachowania nie mijają się z prawdą. a prawda denerwuje.


'większość ma zawsze rację'?
:|

War of the Worlds 14. July 2005, 15:09 wdowa po leninie

jak matrix może się nie podobać
przecież to było mistrzostwo. tzn. pierwsza część. no chyba wiadomo, o czym mówię. i ciekawa jestem gry tej dziewuszki jasnowłosej, chyba się dźwignę i popełznę.

Sin City 14. July 2005, 15:01 wdowa po leninie

bardzo
dobry, ale dość brutalny, to znaczy już na progu tego, co ja mogę wytrzymać w kinie - ale tarantino widocznie zawsze tak musi; każdy film, w którym maczał palce jest dla mnie zbyt 'bezlitosny', ale dobry jednocześnie; ograniczenie wiekowe uważam za sprawę jak najbardziej słuszną - ja i moja koleżanka jesteśmy jeszcze daleko przed osiemnastką - po niej jednak nie było widać, żeby zbyt krwawe sceny robiły na niej wrażenie, zresztą nie tyle krwawe, co wymyślnie brutalne po prostu, z biednym elijahem troszkę przesadził rurka


i
No i oczywiście, nie bądźcie śmieszni, o dubbingu nie ma mowy:// W ogóle dubbing jest moim zdaniem dla kalekich.


no więc.
Z przekonaniem podpiszę się pod Judaszem. Nie będę tu, na kolejnym forum pisać długiej wypowiedzi - ale dla mnie ta część filmu była idealnie wyważona - bez momentów żenujących, dialogi z sensem, nawet na początku filmu elementy parodii i zdystansowanie się, a nie śmiertelna, że aż śmieszna powaga. No i Anakin. Hayden Christensen, okej, może nie jest wybitnym aktorem, nie mnie to oceniać - ale wypadł jak najbardziej przekonująco w roli. Widać było, że żonka dla Aniego bardzo ważna; naprawdę wyzierała szczerość z jego oczków, moim zdaniem, szkoda tylko, że Anakin dał się podpuścić. Ale też - dajcie spokój - mówicie, że aktor kiepski - a czy to jest wybitnie trudna rola? Według mnie sprawdził się znakomicie, pasował do tej roli- młody, niedoświadczony, porywczy, owszem, pragnący sławy, ale z natury dobry, skłonny do poświęceń i po prostu prawy. Dla mnie ten chłopak był przedstawieniem idealnego młodego mężczyzny. Oczywiście pomijam w tej chwili jego przejście na ciemną stronę mocy, ale nie był to do końca akt złej woli, czy też pragnienie tylko i wyłącznie potęgi. Miał powód. No, a kiedy Padme umarła, rozpaczał, mimo tego, że był już nasiąknięty czarnym aspektem mocy, złem po prostu. Przepraszam, że tak duzo o samym Anakinie - ale po prostu bardzo mi się spodobał, no ciacho:) chociaż zwykle wolę dojrzalszych panów, ale ten miał w sobie coś takiego, no(:

21 Grams 7. May 2005, 20:23 Wdowa po Leninie

smutny, przygnębiający, bardzo dobry
(straszny z ciebie pozer, jay, 'poles' speak english too, sometimes, and that kind of showing off is an example of a bad taste, you prick:)


Prowansalka:
Może i lawendy... nie pamiętam... ignorantko. :) Nie drażnij lwa.


oglądałam na dvd...
...z gazety:D niezły, ale niezbyt wesoły... i fajfer jakoś działa mi na nerwy, chociaż jest bardzo piękna...

Banlieue 13 6. May 2005, 19:06 Wdowa po Leninie

Mniam
Besson nie spie,,,,, , bo nie umie:) jak zwykle b. dobrze zrobiony i muszę powiedzieć, że filmy akcji to jest to, co wychodzi mu git gicik. Odnotowuję: obaj panowie - główne role - bardzo, jak dla mnie atrakcyjni:]


Skojarzenie z Malkovichem
No proszę, kiedy oglądałam, bardzo mi się skojarzył z 'Być jak John Malkovich', który to film bardzo lubie, no i haha, ten sam scenarzysta


Kuszący:)
Dawno nie wyszłam z kina tak zadowolona. Ten francuski bełkot ma w sobie coś naprawdę pociągającego:P Fabuła nieskomplikowana, ale film ciepły i z klimatem. Dzięki niemu znów poczułam zapach wrzosu w Prowansji:D i czerwone góry i żółtą plażę w Nicei, gdzie jako dziecko zbierałam oszlifowane przez wodę szkiełka...zielone, żółte, brązowe, niebieskie... :)

Alexander 11. January 2005, 18:23 wdowa po leninie

Nie podobał mi się...
..głównie dlatego, że byłam na filmie ze szkołą i nie mogłam się skupić. A widziałam 2 filmy z Farrelem, jak dotychczas, i w obu sprawdził się b.dobrze('telefon')

Alexander 10. January 2005, 18:34 wdowa po leninie

Cierpię...
...że muszę iść na ten film z klasą (już kupiłam bilet). Po tym, co słyszałam, przeraża mnie wizja trzygodzinnej nudy. Zainwestować trzeba będzie w dobrej klasy popcorn, zwykle nie jem podczas seansu, ale ludzie ze szkoły i tak zakłócą jakość odbioru.

Czarny kot, biały kot 10. January 2005, 18:32 wdowa po leninie

Hmm no wybitny!:))
Oglądałam dawno, ale bardzo mi się podobał. Bardzo mi odpowiadające poczucie humoru. I w fajny sposób pokazał, jak szczęśliwi potrafią być ludzie, nie mając pieniędzy:)to jest to!

Coffee and Cigarettes 21. November 2004, 12:19 Wdowa Po Leninie

Świetniasty, polecam
Nie chce mi się pisać jakiejś bardzo wymóżdżonej recenzji,ale powiem, że film był śmieszny, inteligentny i bardzo na poziomie. Doskonale przedstawione zostały niektóre z zachowań naszego żałosnego gatunku. No i fakt, że obejrzałam film w Kiniarni, kinie o fantastycznym klimacie, też zrobił swoje. Naprawdę warto było wydać 'aż' 12 zł, żeby zobaczyć ten filmik.

Repertuar kin na telefonie

Now in cinemas

Premieres

28 February
21 February
14 February

Coming soon

1 March
6 March
13 March
20 March
» more coming soon

Cinemas


logo Repertuary pl © 2000 - 2020 Repertuary.pl